Translate

piątek, 15 lutego 2013

Zapraszam na moje aukcje.

http://allegro.pl/show_item.php?item=3028903840
http://allegro.pl/spodnie-legginsy-jak-skora-kieszenie-imitacja-i3023728125.html
http://allegro.pl/bluza-szara-z-cwiekami-xl-dzety-zloto-blogerska-i3028876893.html
http://allegro.pl/spodniczka-mini-szara-dzianinowa-jak-nowa-i3023006478.html
http://allegro.pl/biala-koszula-taliowana-nowa-z-metka-m-l-i3023003972.html
http://allegro.pl/bluzeczka-top-wiazana-neonowanowoczesna-l-oversize-i3011215155.html
http://allegro.pl/nowe-koturny-czarne-botki-i3030335356.html

czwartek, 14 lutego 2013

New Bags

Każda kobieta kocha torebki, a jeśli mówi, że nie to KŁAMIE !
Większą miłością może być miłość do butów, ale to inna bajka.
W ten piękny i przepełniony bólem głowy wieczór, chciałabym zaprezentować moje dwie nowe torebki.
Ps. Jeśli to czytacie to odezwijcie się w komentarzach. Będzie mi bardzo miło.
Zapraszam też na mój drugi blog : forgetmyname.pinger.pl


Do sedna...
Pierwsza torebka (New Yorker), którą pokażę jest zwyczajnym workiem. Nadzwyczajny może być print, który nadaje jej "tego czegoś'.
Jak już wszystkim wiadomo nowym hitem stał się motyw moro, nie rozumiałam tej nowej mody.
Przecież swojego czasu print moro był oznaką braku gustu czy charakteryzował nieciekawą sytuację finansową tudzież kupowanie w lumpach.
Dobra, skusiłam się na bluzkę, stwierdziłam, że nawet ok.
Teraz przyszła pora na coś moro jeśli chodzi o akcesoria.

O to moro torba :


Nie ma w niej nic nadzwyczajnego, ale może być fajnym dodatkiem do zwykłego, czarnego topu i najzwyklejszych dżinsów.
Bezapelacyjnym argumentem przemawiającym za kupnem owej torebki była jej cena wyprzedażowa, mianowicie - 9,95zł.
Biorąc pod uwagę, że ten oto zwykły worek kosztował 90zł, można powiedzieć, że zrobiłam niezły interes.
Pewnie gdyby nie mega obniżka nie zwróciłabym na ta torbe uwagi.

Druga torebka to mój walentynkowy prezent.
Ta rudo-pomarańczowo-camelowa torebka pochodzi ze sklepu TK-Max a dokładniej wyszła spod rąk Bugie Fiorentine.
Tutaj mam niewiele do powiedzenia. Może tylko tyle, że nie jest duża i nie jest mała.
Wbrew pozorom zmieści konia z kopytami !!


Mam nadzieję, że zostawicie jakiś ślad w postaci komentarza i mam nadzieję, że ktoś w ogóle to przeczyta.
Wiem, że początki blogowania są trudne ale przecież nie żądam od Was głosów czy czegoś w tym guście :).

Happy Valentines Day

Cześć.
Chciałabym aby ten blog zaczął oddychać moim życiem.
Zawsze poddaje się bez chwili zawahania.
Mam nadzieje, że podołam i poprowadzę ten blog bez przerw.

Życzę Wszystkim zakochanym szczęśliwego dnia !

wtorek, 15 stycznia 2013

Nowy sklep w sieci !



Parę dni temu z nudów szperałam, buszowałam i co tylko w poszukiwaniu czegoś NOWEGO.

Mowa tutaj o *www.AFW-Store.pl*
Zachwyciły mnie niecodziennie niskie ceny.

Same zobaczcie
np.
Ta torba
Jej cena to : *UWAGA* - 25zł i 90gr



Szalik za jedynie *9,10zł*



A, o takie buty można kupić za jedynie *30zł*


Oh...
Gdybym miała wolną stówkę obkupiłabym się na max'a.

Zapraszam, gdy zobaczycie ILOŚĆ OFEROWANEGO ASORTYMENTU I JEGO CENY ... zawał na miejscu.

niedziela, 9 września 2012

Glam Rock

 Dzisiejszy outfit to połączenie klasycznych szpilek i ołówkowej spódniczki z najnowszym trendem tej jesieni czyli motywem moro. Bluzeczka pochodzi ze sklepu New Yorker tak jak również pieszczocha. Postanowiłam połączyć to co kocham - czyli ciemne barwy oraz ćwieki z klasycznymi elementami iście kobiecej garderoby. 

*Co skąd i za ile*
Bluzka - NY- ok 40zł
Spódniczka - allegro - ok 25zł
Buty - bazar, 35zł
Kopertówka- allegro, ok 35zł
Pieszczocha - NY, ok 20zł


wtorek, 21 sierpnia 2012

Gold

Cześć.
Dzisiaj będzie nic innego jak wczorajszy outfit.
Standardowo połączyłam brudnozłotą koszulkę z secend hendu oraz spodenki z H&Mu, które kocham.
Dopełnieniem outfitu jest bez wątpienia torba ze złotymi ćwiekami . Całości wyrazu nadają koturny ze sklepu, którego nazwy nie pamiętam. :)



Jeśli nie znasz swojej wartości - nie istniejesz.







Jeśli poczujesz, jeśli tylko potrafisz przebudzić się, mogę wziąć Twoją dłoń i zaprowadzić Cię gdzie tylko chcesz....

  Myśli, które przychodzą z zaskoczenia ku mej rozumności są chyba najcenniejszą sprawą jaką doznałam.
Nigdzie ich nie zapiszę, bo są tak ulotne i szybkie, że nie sposób poddać ich konwertowaniu  na język  prasy brukowej, nie wspominając o języku literackim. To chyba istota niezwykłości tychże myśli.
Biorąc pod uwagę to, że wszystko co cenne jest tak samo ulotne jak one, jednak nasuwa się pewne zastanowienie nad sprawą materialności oraz duchowych dóbr.

  Tak czy inaczej olśnienie jakie doznaję po nawiedzeniu unikatowego źródła odnowy psychicznej, którą zafundowała moja własna podświadomość, jest o stokroć lepsze od doznań materialnych.
Żadna szmineczka czy wacik nie ukoi mnie tak bardzo jak miliony myśli, które krążą gdzieś wokół mnie.
Tu nie chodzi o to, że są one przegenialne. Nie są nawet warte funta kłaków. Po prostu są. Dla mnie jest to geniusz na skalę większą od największej. Fascynacja jaką dostrzegam w sobie jest tak ogromna (co w moim przypadku jest po prostu dziwne) przeraża mnie wewnątrz.
Myśli, urywki , samo naprawcze tezy czy inne olśnienia są czymś genialnym. To niesamowite jak podświadomość może zregenerować obolałe i poranione serce.

   Finalnie można stwierdzić, że to co w nas jest, jest największą siłą jaką kiedykolwiek potrafiliśmy okiełznać jako ludzkość.
 Siła, samozaparcie i dążenie do samospełnienia są czymś tak motywującym, co pozwala by na podstawie własnych przemyśleń ukoić siebie bez substytutu w postaci psychologa czy innych bzdur.

    W dzisiejszych czasach nie warto być człowiekiem uległym i słabym, ponieważ świat zweryfikuje to stokroć lepiej niż psycholog czy inny terapeuta.
  Krótko mówiąc WEŹCIE SIĘ LUDZIE ZA SIEBIE.

Monika.